Mogłam zostać przewodnikiem górskim. Skończyłam prawo.
Nie żałuję, choć przyznam, że widok z Przełęczy Krzyżne nadal wygrywa z każdą salą sądową.
Jestem radcą prawnym w Bytomiu. Specjalizuję się w prawie budowlanym i inwestycyjnym oraz w obronie karnej przedsiębiorców i inżynierów na Śląsku. Każdą sprawę prowadzę osobiście, od pierwszej rozmowy po ostatnie słowo w sądzie.
Z Bytomia, przez Kraków i Warszawę, z powrotem na Śląsk
Urodziłam się w Bytomiu. Prawo studiowałam na Uniwersytecie Jagiellońskim w Krakowie, potem przyszła Warszawa i pierwsze lata praktyki w dużym mieście. W końcu wróciłam. Nie dlatego, że musiałam. Dlatego, że Śląsk to najlepsze miejsce do życia dla kogoś, kto lubi ciekawy krajobraz, ma góry na wyciągnięcie ręki i może w piątek po południu być już gdzieś na południu Europy.
Własną kancelarię w Bytomiu prowadzę od 2019 roku. Pracuję, żeby podróżować. I żeby robić to, co mnie naprawdę interesuje.
Dlaczego prawo budowlane i obrona karna?
Bo mój tata jest inżynierem. Bo od dziecka czytam plany i mapy tak, jak inni czytają powieści. Bo branża budowlana to jeden z niewielu obszarów, w których prawnik musi naprawdę rozumieć, co dzieje się na placu budowy, a nie tylko w aktach sprawy.
Specjalizacja w prawie budowlanym i karnym to nie jest przypadkowy wybór. To najtrudniejszy, ale i najciekawszy kawałek rynku prawnego: sprawy wielowątkowe, skomplikowana dokumentacja techniczna, odpowiedzialność osobista zarządu, a często prokuratura w tle. Właśnie dlatego tu jestem. Lubię wyzwania i lubię widzieć namacalny efekt swojej pracy.
Te dwie specjalizacje spotykają się częściej, niż myślisz. Ten sam przedsiębiorca jednocześnie walczy o zapłatę za kontrakt i odpiera zarzuty prokuratury po wypadku na budowie. Ten sam inżynier odpowiada cywilnie za wady i karnie za bezpieczeństwo ludzi. Prowadzę obie strony tego problemu, więc nie musisz szukać dwóch osobnych prawników.
Z czym najczęściej się do mnie zgłaszają
Zdarza się, że klient przychodzi z objawem, a nie z diagnozą. Poniżej najczęstsze sprawy, które prowadzę, żebyś od razu wiedział, czy dobrze trafiłeś.
Prawo budowlane i spory na budowie
- Kary umowne naliczone przez inwestora i ich miarkowanie
- Zapłata za roboty dodatkowe przy wynagrodzeniu ryczałtowym
- Spór o odbiór robót, wady i usterki
- Zwrot zatrzymanej kaucji gwarancyjnej
- Szkody górnicze w budynkach na Śląsku
- Samowola budowlana i jej legalizacja
- Pozwolenia na budowę, warunki zabudowy i odwołania
- Analiza umowy o roboty budowlane przed podpisaniem
Obrona karna gospodarcza i zawodowa
- Wypadki na budowie i odpowiedzialność kierownika budowy
- Działanie na szkodę spółki i nadużycie zaufania
- Sprawy karne skarbowe i kontrole KAS
- Oszustwa i przestępstwa gospodarcze
- Błędy zawodowe inżynierów i kadry technicznej
- Wsparcie świadka na przesłuchaniu i w postępowaniu przygotowawczym
Jak pracuję?
Każda sprawa to dla mnie projekt.
Najpierw problem, który trzeba precyzyjnie zdefiniować. Klienci często przychodzą z objawem, a nie z diagnozą.
Potem analiza: dokumentacja, mapy, kontrakty, dziennik budowy.
Na końcu strategia i jej realizacja.
Wiem, jak ograniczyć ryzyko, zanim stanie się problemem. I wiem, co zrobić, gdy problem już jest.
Działam trochę zadaniowo, trochę twórczo. Zdecydowanie nieszablonowo. Własną kancelarię otworzyłam dlatego, że chcę prowadzić sprawy po swojemu, bez korporacyjnej hierarchii i bez udawania, że każda sprawa jest prosta, skoro wcale nie jest.
Czego NIE robię?
- Nie piszę pism tak, żebyś potrzebował tłumacza do własnej sprawy.
- Nie daję obietnic, których nie mogę dotrzymać.
- Nie przyjmuję sprawy, jeśli widzę, że nie mam szans jej wygrać. Wolę powiedzieć to wprost na pierwszym spotkaniu niż po roku i kilku tysiącach wydanych złotych.
Gdzie mnie szukać?
Moje biuro mieści się przy ul. Przemysłowej 1 w Bytomiu. Obsługuję klientów z całego Śląska: u siebie, w siedzibie Twojej firmy, na placu budowy albo online.
Jeśli Twoja sprawa dotyczy prawa budowlanego, odpowiedzialności karnej albo sporu na budowie, napisz lub zadzwoń.
Piszę o tym, co dzieje się na budowie i w sądzie
Na blogu piszę o prawie budowlanym i karnym bez prawniczego żargonu. O tym, co naprawdę dzieje się na budowie, w prokuraturze i w sądzie, z perspektywy prawnika, który był przy tym wszystkim osobiście.
