Uszkodzony kabel na budowie. Czy polisa OC wykonawcy naprawdę Cię ochroni?

Prawo budowlane · Ubezpieczenia

Masz OC wykonawcy i myślisz że jesteś bezpieczny. Ubezpieczyciel myśli inaczej. Sprawdź kiedy polisa nie zadziała i co zrobić zanim wyślesz pierwsze pismo.


Nota obciążeniowa od gestora sieci leży na biurku. Kwota jest taka, że człowiek mimowolnie sprawdza, czy przypadkiem nie dostał faktury za budowę małego osiedla, a nie naprawę jednego głupiego kabla. Pierwsza myśl: spokojnie, mam OC wykonawcy, niech towarzystwo się martwi.

Druga myśl, po rozmowie z brokerem: no, niekoniecznie.

I właśnie ta szczelina między „mam polisę” a „polisa pokryje szkodę” to miejsce, w którym firmy budowlane regularnie tracą dziesiątki tysięcy złotych. Nie dlatego, że w ogóle nie mają ubezpieczenia. Dlatego, że nieprawidłowo dobrały polisę do specyfiki robót albo popełniły błąd przy zgłoszeniu szkody. A to dwie zupełnie różne katastrofy.


Czym właściwie jest OC wykonawcy robót budowlanych?

OC wykonawcy to ubezpieczenie odpowiedzialności cywilnej za szkody wyrządzone osobom trzecim w związku z prowadzoną działalnością budowlaną. W teorii brzmi jak zbawienie. W praktyce to skomplikowany mechanizm, który działa tylko wtedy, gdy spełnione są jednocześnie dwa warunki.

Żelazna zasada

Po pierwsze, Ty faktycznie odpowiadasz za szkodę. Po drugie, ta szkoda mieści się w zakresie polisy. Brakuje choćby jednego warunku i zostajesz sam z problemem, bez wypłaty i bez tłumaczeń.

Warto to rozumieć zanim w ogóle sięgniesz po telefon do brokera. Bo to nie broker decyduje o wypłacie. Decyduje likwidator szkód, który będzie szukał powodów żeby tę wypłatę ograniczyć.


Kiedy polisa OC wykonawcy robót budowlanych może nie zadziałać?

Powodów, dla których towarzystwo odmawia wypłaty albo drastycznie ją obcina, jest więcej niż większość wykonawców podejrzewa. Najczęściej wracają te same scenariusze.

1
Powód pierwszy

Rażące niedbalstwo

Jeśli operator koparki ignorował oznaczenia, nie wykonał ręcznych przekopów próbnych i po prostu szedł na żywioł, ubezpieczyciel wzruszy ramionami i powoła się na rażące niedbalstwo. To ich ulubiony paragraf, wyciągany na każdą okazję jak scyzoryk z Victorinox, tylko że dla wykonawcy całkowicie bezużyteczny.

!

Rażące niedbalstwo to też jedyna sytuacja, w której ubezpieczyciel może dochodzić od Ciebie zwrotu wypłaconego odszkodowania. O tym więcej w osobnej sekcji poniżej.

2
Powód drugi

Wyłączenia w OWU, czyli diabeł tkwi w szczegółach

Każda polisa ma listę wyłączeń i bywa ona dłuższa niż lista zakazów w śląskim familoku. Niektóre tańsze, niedopasowane produkty wprost wyłączają szkody w infrastrukturze podziemnej. Przy uszkodzeniu kabla czy wodociągu taka polisa staje się dokumentem równie przydatnym co parasol z dziurą.

Zanim cokolwiek się wydarzy, sprawdź w OWU
Czy polisa obejmuje szkody w mieniu osób trzecich pod powierzchnią gruntu
Czy obejmuje przerwy w dostawie mediów, nie tylko fizyczne uszkodzenie kabla
Czy nie ma wyłączeń dotyczących robót prowadzonych bez nadzoru gestora sieci
Czy polisa obejmuje szkody powstałe podczas prac ziemnych prowadzonych sprzętem mechanicznym
3
Powód trzeci

Zbyt niska suma gwarancyjna

Polisa na 100 000 zł brzmi solidnie do momentu, gdy faktura od gestora opiewa na 180 000 zł. Ubezpieczyciel wypłaci maksymalnie tyle, ile wynika z umowy. Resztę dopłacasz z własnej kieszeni.

Jak wygląda to w praktyce
Suma gwarancyjna polisy
100 000 zł
vs
Faktura od gestora sieci
180 000 zł
Z własnej kieszeni dopłacasz
80 000 zł bez udziału ubezpieczyciela

To trochę jak zamówienie Bohemian Rhapsody na karaoke i urwanie się w połowie. Efekt jest, ale zdecydowanie nie taki, jakiego się spodziewałeś.

4
Powód czwarty

Szkoda zgłoszona po terminie

Polisy mają określone terminy zgłoszenia szkody i są one różne w zależności od towarzystwa i produktu. Sprawdź swoje OWU zanim cokolwiek wyślesz, bo nie ma tu jednej reguły i nie ma co zakładać że masz dużo czasu.

!

Ubezpieczyciel chętnie powie „termin minął, zamykamy temat”. Ale prawo stoi tu po Twojej stronie. Zgodnie z art. 818 § 3 k.c. towarzystwo może zmniejszyć wypłatę tylko wtedy, gdy udowodni, że Twoje spóźnienie realnie powiększyło rozmiar szkody. Jeśli tego nie udowodni, samo spóźnienie nie daje mu prawa do odmowy. Nie poddawaj się tylko dlatego, że minął termin z OWU.

5
Powód piąty

Przyznanie się do winy przed czasem

To błąd numer jeden. Jeśli w mailu do gestora sieci napisałeś „przepraszamy za sytuację spowodowaną przez naszą ekipę”, właśnie wręczyłeś drugiej stronie nabity pistolet. Nawet jeśli to „przepraszam” było tylko biznesową grzecznością, na etapie likwidacji szkody dałeś ubezpieczycielowi gotowy pretekst do odmowy.

Nie pisz tak

„Nasz pracownik przez nieuwagę uszkodził sieć podczas robót ziemnych.”

Pisz tak

„W dniu [data] podczas robót ziemnych w [miejsce] doszło do uszkodzenia kabla podziemnego.”


Czy ubezpieczyciel może żądać od Ciebie zwrotu wypłaconego odszkodowania?

To pytanie pojawia się często i warto rozwiać nieporozumienie, które krąży w branży budowlanej.

Podstawa prawna — art. 828 Kodeksu cywilnego

Co do zasady: nie. Ubezpieczyciel, który wypłacił odszkodowanie gestorowi sieci, nabywa roszczenie regresowe wobec osoby trzeciej odpowiedzialnej za szkodę, nie wobec własnego klienta. Towarzystwo zapłaciło za Ciebie i na tym koniec. Nie może potem przyjść po Ciebie z rachunkiem. Wyjątek jest jeden: działanie umyślne lub rażące niedbalstwo. Jeśli dokumentacja wskazuje, że operator koparki świadomie ignorował oznaczenia i nie wykonał przekopów próbnych, ryzyko regresu staje się realne.

Dlatego właśnie sposób opisu zdarzenia w zgłoszeniu ma tak duże znaczenie od pierwszej chwili. To nie jest formalność. To fundament całej sprawy.


Co zrobić zanim zgłosisz szkodę do ubezpieczyciela?

Zanim wyślesz cokolwiek do towarzystwa, odpowiedz sobie na poniższe pytania. Każde z nich może zmienić wynik całej sprawy.

Pytanie kontrolne Dlaczego to ważne
Czy mapa ZUD pokazywała sieć w miejscu uszkodzenia? Jeśli nie, możesz nie odpowiadać za szkodę w ogóle
Czy sieć była oznaczona taśmą ostrzegawczą w gruncie? Brak oznaczenia to argument po Twojej stronie
Czy wezwałeś gestora na nadzór przed robotami? Obowiązek wynika z Prawa budowlanego i warunków technicznych
Czy wykonałeś ręczne przekopy próbne przed użyciem sprzętu? Ich brak to gotowy argument ubezpieczyciela przeciwko Tobie
!

Jeśli gestor sieci sam nie dopełnił swoich obowiązków, na przykład nie aktualizował mapy ZUD albo sieć nie była prawidłowo oznaczona, odpowiedzialność może być podzielona albo w całości przesunięta na gestora. To otwiera zupełnie inną ścieżkę działania.

I jeszcze jedna rzecz, o której wykonawcy regularnie zapominają: przeczytaj OWU swojej polisy, szczególnie sekcję „wyłączenia odpowiedzialności”. Wiem, to kilkanaście stron drobnego druku napisanego językiem, przy którym Ulisses Joyce’a brzmi jak bajka o Bolku i Lolku. Ale ta lektura zaoszczędzi Ci bardzo nieprzyjemnego zaskoczenia na etapie, gdy zmiana czegokolwiek jest już niemożliwa.


Jak gestor sieci wylicza kwotę na nocie obciążeniowej?

To temat, który wykonawcy regularnie pomijają i potem tego żałują. Kwota na nocie nie bierze się z kosmosu, ale bywa zawyżona i można się z nią spierać.

Gestor liczy zazwyczaj koszty robocizny ekipy naprawczej, koszty materiałów, koszty przestoju i utraty przychodów, a niekiedy też koszty dodatkowych prac towarzyszących. Problem w tym, że stawki bywają taryfowe i nie zawsze odpowiadają realnym kosztom rynkowym. Zdarza się, że nota zawiera pozycje trudne do zweryfikowania albo wyliczone według wewnętrznych cenników gestora, które nie podlegają zewnętrznej kontroli.

!

Zanim przekażesz notę do ubezpieczyciela, warto zweryfikować czy każda pozycja jest uzasadniona. Ubezpieczyciel nie zrobi tego za Ciebie, bo jemu zależy na zamknięciu sprawy, nie na minimalizowaniu Twojej straty ponad sumę gwarancyjną.

Szczegółowo o tym jak gestor sieci wylicza roszczenie i jak się z nim spierać pisałam tutaj: Faktura za uszkodzony kabel — z czego składa się roszczenie gestora sieci? →


Polisa sama w sobie nie wystarczy

Ubezpieczenie OC wykonawcy jest ważne i warto je mieć. Ale samo posiadanie polisy nie gwarantuje, że po uszkodzeniu kabla ktoś wypisze czek i sprawa się zamknie. W praktyce wygląda to zupełnie inaczej.

W sprawach o uszkodzenie sieci podziemnej działam dwutorowo. Najpierw weryfikuję czy w ogóle odpowiadasz za szkodę i w jakim zakresie, bo może wina leży po stronie błędnych map albo nienależytego oznaczenia sieci przez gestora. Potem sprawdzam czy kwota na nocie jest rzeczywiście uzasadniona. Dopiero z tymi informacjami rozmawiamy z ubezpieczycielem z pozycji siły, nie z pozycji kogoś, kto przyszedł przeprosić i zapłacić.

Nota leży na biurku i nie wiesz od czego zacząć?

Napisz zanim wyślesz cokolwiek do ubezpieczyciela. Jeden źle sformułowany mail zamyka drogę do obrony, której jeszcze nie wykorzystałeś.

Napisz do mnie
MKJ

Magdalena Krawczyk-Jaworska

Radca Prawny, Kancelaria MKJ, Bytom. Prawo budowlane, szkody górnicze, ochrona wykonawców.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *