Uzupełnianie Dziennika Budowy po czasie. Jak legalnie nadrobić zaległe wpisy w dzienniku budowy bez ryzyka kar?

Prawo budowlane · Dziennik budowy

Dziennik budowy świeci pustkami, a na horyzoncie kara umowna? Zobacz, jak legalnie uzupełnić zaległe wpisy w dzienniku budowy, bez ryzyka zarzutu antydatowania.


Według najnowszych badań Instytutu Danych z Instytutu (a jeśli nie ich, to na pewno amerykańskich naukowców), pamięć kierownika budowy jest absolutnie fascynującym zjawiskiem. Przeciętny inżynier bez zająknięcia pamięta, kto w 2018 roku ukradł mu ulubioną kielnię oraz ile kosztował worek cementu przed gigantyczną inflacją.

Ale zapytajcie go, jakiego dnia w zeszłym miesiącu odebrał zbrojenie stropu. Gwarantuję, że w jego oczach pojawi się pustka o rozmiarach leja po bombie, a w głowie usłyszycie świerszcze.

I tak dochodzimy do polskiego sportu narodowego, który ustępuje popularnością chyba tylko skokom narciarskim. Mowa o zjawisku potocznie zwanym „syndromem studenta na budowie”, czyli o uzupełnianiu Dziennika Budowy w noc przed wizytą inwestora, nadzoru budowlanego albo, co gorsza, przed ostatecznym oddaniem obiektu.

To ten wspaniały moment, gdy zdesperowany kierownik budowy dzwoni do żony o 22:00 z dramatycznym pytaniem: „Krysia, a pamiętasz, czy w ten wtorek po majówce u nas mocno wiało i padało? Bo muszę wpisać do dziennika, dlaczego przerwałem lanie betonu”.


Konsekwencje braku wpisów w dzienniku budowy a kary umowne

Proszę Państwa, problem polega na tym, że Dziennik Budowy to nie jest pamiętnik z kolonii w Ciechocinku, w którym możemy sobie powspominać, że „w lipcu było fajnie i dużo zrobiliśmy”. To jest oficjalny dokument urzędowy.

Kiedy na ścianach pojawią się pęknięcia, a okoliczna kopalnia radośnie stwierdzi, że to nie jej szkody górnicze, tylko Wasze błędy w sztuce, Dziennik Budowy jest Waszą jedyną tarczą. Kiedy inwestor wlepi Wam 500 tysięcy złotych kary umownej za opóźnienia, to właśnie w tym dokumencie z plamami po kawie szukamy dowodów na to, że to nie wina generalnego wykonawcy, bo na przykład inwestor miesiąc zwlekał z przekazaniem frontu robót.

Jeśli Dziennik świeci pustkami, a wpisy są robione ryczałtem na zasadzie „od maja do sierpnia murowano ściany”, to w ewentualnym sporze sądowym właśnie wręczyliście drugiej stronie nabity pistolet.


Antydatowanie dziennika budowy, dlaczego to przestępstwo i jak legalnie uzupełnić zaległe wpisy?

Co jednak zrobić, gdy mleko się wylało (i beton w sumie też), a Dziennik od trzech miesięcy leży w barakowozie nietknięty?

Złota zasada prawa karnego

Nigdy, przenigdy nie antydatuj wpisów w dzienniku budowy. Wpisanie fałszywej daty wstecz to po prostu przestępstwo poświadczenia nieprawdy w dokumencie (art. 271 Kodeksu karnego). Prokuratorzy bardzo nie lubią takich żartów, a biegli sądowi potrafią sprawdzić, czy trzy miesiące „różnych” wpisów nie zostały przypadkiem zrobione jednym długopisem, pod tym samym kątem, w ciągu kwadransa.

Oto jak prostujemy zaległe wpisy legalnie i bezpiecznie dla kierownika budowy.

1
Metoda pierwsza

Na szczerego chronologa

Robisz wpis z dzisiejszą, prawdziwą datą, ale wyraźnie zaznaczasz, że dotyczy on zdarzeń historycznych.

Przykład wpisu
Notujesz dzisiejszą datę (na przykład 26 lutego) i piszesz: „Uzupełniająco do stanu faktycznego z dnia 15 listopada, potwierdzam zakończenie i odbiór robót zbrojeniowych fundamentów osi A-C. Ze względu na brak dostępu do Dziennika w tamtym terminie, wpisu dokonuję obecnie, co potwierdza załączony do dokumentacji protokół odbioru wewnętrznego z dnia 15.11.”
2
Metoda druga

Proteza pamięci, czyli dowody krzyżowe

Sąd nie uwierzy żonie Krysi, że w maju padało. Musisz poprzeć zaległy wpis twardym dowodem. Jakim?

  • WZ-ki (dowody dostawy). Piszesz, że 12 maja laliście beton? Świetnie, wskaż w dzienniku numer WZ-ki z betoniarni z tego dnia.
  • Maile. Przesyłałeś inspektorowi nadzoru zdjęcia zbrojenia na maila z prośbą o akceptację? Powołaj się na tę korespondencję we wpisie.
  • Zdjęcia z telefonu. Każdy smartfon zapisuje w pliku datę, godzinę i współrzędne GPS. To genialny dowód na to, co działo się na placu budowy danego dnia.
3
Metoda trzecia

Instytucja notatki służbowej

Jeśli inspektor nadzoru inwestorskiego odmawia podpisania zaległych wpisów, nie panikuj. Sporządź jednostronną, oficjalną notatkę służbową opisującą wykonane prace i przeszkody. Podpisz ją, wyślij inwestorowi listem poleconym, a w dzienniku budowy zrób wpis odnoszący się do tej notatki.

Przykład wpisu
„W dniu dzisiejszym przekazano Inwestorowi notatkę służbową nr 4/2026 dotyczącą przestoju z winy braku zasilania placu budowy w dniach 1-10 sierpnia.”

Spory budowlane na Śląsku nie wybaczają błędów w dokumentacji

Dziennik Budowy to polisa ubezpieczeniowa każdej firmy wykonawczej. Jeśli macie w nim czarne dziury wielkości galaktyki i czujecie, że na horyzoncie majaczy już spór o kary umowne, wstrzymanie zapłaty lub potrącenia z kaucji gwarancyjnej, nie bierzcie długopisu i nie zmyślajcie zjawisk meteorologicznych.

Jako radca prawny wspierający firmy budowlane na Śląsku, pomagam generalnym wykonawcom i kierownikom budów wyprostować takie sytuacje, zanim przerodzą się w sprawę w sądzie. Zamiast ryzykować antydatowanie, przeanalizujemy maile, WZ-ki i protokoły, układając strategię, która zabezpieczy Wasze pieniądze.

Dziennik budowy pełen dziur, a spór coraz bliżej?

Nie bierz długopisu i nie zmyślaj pogody. Przeanalizujemy maile, WZ-ki i protokoły, i ułożymy strategię, która zabezpieczy Twoje pieniądze, zanim sprawa trafi do sądu. Bytom i cały Śląsk.

Napisz do mnie
MKJ

Magdalena Krawczyk-Jaworska

Radca Prawny, Kancelaria MKJ, Bytom. Prawo budowlane, spory kontraktowe, ochrona wykonawców.

Podobne wpisy

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *